Blogrys

Dziwne śruby, cz. 3

Czytasz starą notkę zaimportowaną z WordPressa. Niektóre elementy układu stron – w szczególności rozmiary i zakotwiczanie ilustracji oraz światło – mogą pozostawiać sporo do życzenia. Gdzieniegdzie wyparowały też multimedia, w szczególności zagnieżdżone wideo z YT.

Po długiej przerwie (ważną składową Blogrysa stanowią najwyraźniej długie przerwy), ale za to w nowej oprawie graficznej, powracam do cyklu notek poświęconych norweskim idiomom, powiedzeniom i przysłowiom.

å være ute i hardt vær
[o ware ute i hart war]
ZNACZY DOSŁOWNIE: znaleźć się na zewnątrz w trudnej pogodzie
POLSKI ODPOWIEDNIK: znaleźć się w opałach
Przemo Saracen narzekał niedawno, że w polskiej mowie występuje wiele określeń, które podtrzymują stereotypy określające nienawistnie inne nacje ("żydzić", "oszwabić", itd.). Dodajmy, że swojskie "znajdowanie się w opałach" szyderczo bagatelizuje ludobójstwo w Jedwabnem. Tymczasem tradycja językowa Norwegów nawiązuje tu do bezlitosnego klimatu. Wikingowie obawiali się śnieżyc i sztormów, a opał wesoło trzaskający w domowym piecu był im widokiem nader miłym.

mellom barken og veden
[melom barken o weden]
ZNACZY DOSŁOWNIE: między korą a drewnem
POLSKI ODPOWIEDNIK: w kropce, między młotem a kowadłem
Tutaj dochodzi do sytuacji odwrotnej niż przed chwilą, jako że celuloza pojawia się nie w polskim, a w norweskim powiedzeniu. Nie mam pojęcia, dlaczego właśnie przestrzeń między korą a drewnem jawi się Norwegom szczególnie nieprzyjemnym miejscem. Jasne, kornikami bynajmniej nie są, lecz mogliby przecież odwołać się do typografii lub historii. Albo do walki bronią białą, tak jak Hiszpanie, którzy tę rundę bez wątpienia wygrywają (entre la espada y la paredmiędzy mieczem a ścianą).

å få noe inn med (te)skje
[o fo nue in me (te)szje]
ZNACZY DOSŁOWNIE: przyjmować coś łyżką (łyżeczką)
POLSKI ODPOWIEDNIK: nie znam
W Norwegii przyjmujemy jakąś umiejętność lub typ wiedzy łyżeczką, jeśli uczymy się dokładnie, powoli, krok po kroku, może nawet przesadnie starannie. Przytoczmy od razu drugie powiedzenie związane z tym samym sztućcem: å ta skjeen i en annen hånd [o ta szjeen i en annen hon], wziąć łyżkę do drugiej ręki, a więc zebrać się do kupy i odmienić swoje postępowanie. Notabene, czy ktoś pamięta japoński serial animowany Pani Łyżeczka? To ekranizacja książek dla dzieci norweskiego pisarza Alfa Prøysena. A pamiętacie Alfa-kosmitę? Japończycy nie mieli z nim nic wspólnego. Zatoczyliśmy koło, przejdźmy dalej.

å kalle spade for en spade
[o kalle spade for en spade]
ZNACZY DOSŁOWNIE: nazwać łopatę łopatą
POLSKI ODPOWIEDNIK: nie owijać w bawełnę, mówić bez ogródek
Jeśli ktoś w bawełnę owija tudzież mówi z ogródkami, w języku norweskim uciekniemy się do innego idiomu: å gå som katten om den varme grøten [o go som katten om den warme gryten], chodzić jak kot dookoła gorącej owsianki. Zaznaczmy jednak, że zwrot ten obejmuje nie tylko komunikację werbalną. Dla Norwega kotem przy gorącej owsianki będzie także ktoś, kto i chce, i boi się jednocześnie. Z kolei Anglik użyje tu groźnego to beat around the bush, czyli bić dookoła krzaka. Czyżby bić łopatą dookoła krzaka bawełny?

bak lås og slå
[bak los og szlo]
ZNACZY DOSŁOWNIE: za skoblem i zasuwą
POLSKI ODPOWIEDNIK: za kratami
A norweskie więzienia wyglądają tak.

toget har gått
[toge har gott]
ZNACZY DOSŁOWNIE: pociąg odjechał
POLSKI ODPOWIEDNIK: po ptokach, po zawodach
Kiedyś starałem się o pracę i byłem nawet na rozmowie kwalifikacyjnej. "Oddzwonimy". Potem dostałem pracę gdzieś indziej, ale z tamtego miejsca rzeczywiście oddzwonili. Powiedziałem ostrożnie i niejednoznacznie, że w zasadzie to już nie jestem zainteresowany, bo tak naprawdę to właściwie znalazłem pracę w innym miejscu. Facet zapytał krótko: "Czyli pociąg odjechał?". "Tak, odjechał", westchnąłem.

å gå noe(n) etter i sømmene
[o go noe(n) etter i symmene]
ZNACZY DOSŁOWNIE: iść za czymś (kimś) po szwach
POLSKI ODPOWIEDNIK: nie znam
Poprzednie idiomy i powiedzenia były mniej lub bardziej kolokwialne, natomiast "szwy" są metaforą zgoła literacką. Nietrudno domyślić się, co oznaczają. W Norwegii idziemy za czymś po szwach, jeżeli dokładnie to badamy lub analizujemy.

i hytt og pine
[i hyt o pine]
ZNACZY DOSŁOWNIE: patrz niżej
POLSKI ODPOWIEDNIK: patrz niżej
Skomplikowana sprawa. Po pierwsze, z norweskim i hytt og pine jest jak z polskim w każdym bądź razie – powiedzonko używane tyleż powszechnie co błędnie. Na marginesie dodam, że rozmawiając po polsku stosuję dwupoziomową ocenę językowego otrzaskania interlokutora. Najpierw nasłuchuję, czy mówi "wziąść", a jeśli nie, to pozostaje jeszcze sprawdzić "w każdym bądź razie".

Wróćmy jednak do idiomu norweskiego. Słowo "hytt" nie występuje pojedynczo we współczesnym norweskim; pierwotnie znaczyło prawdopodobnie "fart". "Pine" wystepuje i oznacza "ból". Gdy Norweg mówi, że coś zrobione jest "na fart i ból", ma na myśli, że coś zrobione jest na próżno albo na ślepo albo byle jak lub coś w tym stylu. ALE w gruncie rzeczy winien był rzec i hytt og vær, a więc "na fart i pogodę" albo "na fart i powietrze".

Skąd wzięło się "pine" w błędnej wersji? Z død og pine! [dyd o pine], śmierć i ból!, zawołania odpowiadającego naszemu na rany Chrystusa!.

A czy zdarza się Norwegom wykrzyknąć hytt og pine!? Niestety, zdarza.

ta høyde for noe
[ta hyjde for nue]
ZNACZY DOSŁOWNIE: wziąć wysokość na coś
POLSKI ODPOWIEDNIK: wziąć coś pod uwagę
Zdradliwie proste. W piśmie pojawia się często, a skonsternowani cudzoziemcy odbijają się z mokrym plasknięciem.

ta noe til inntekt for noe(n)
[ta nue til intekt for nue(n)]
ZNACZY DOSŁOWNIE: wziąć coś za dochód dla czegoś (kogoś)
POLSKI ODPOWIEDNIK: nie znam
Nie wiem, jak to zgrabnie wytłumaczyć. Notka zrobiła się dość długa; wezmę to za dochód, że muszę już kończyć.


Za ilustrację tytułową posłużyło zdjęcie Michaela Coghlana (CC).






Komentarze

Arek (2015-01-28 13:30:11)

Fajnie, naprawdę fajnie to wygląda.

Arek (2015-07-10 19:10:29)

Natchnęło mnie teraz - a może "å ta noe for inntekt for noen'' to nasze rodzime "wziąć coś za dobrą monetę"?

Borys (2015-07-10 22:50:18)

Poniekąd, ale nie do końca, bo w języku polskim ta "dobra moneta" tyczy się mówiącego, natomiast w norweskim może się tyczyć kogoś innego. "Jeg tok dine ord til inntekt for min idé" czyli "Wziąłem twoje słowa za dobrą monetę dla mojego pomysłu"...?

I właśnie, "å ta noe TIL inntekt for noe". Do notki wkradł się błąd.

Arek (2015-07-14 19:13:26)

Tzn. wiesz, nie spotykam się zbyt często z tym zwrotem, ale nie widzę przeciwwskazań. Wypadałoby wezwać tutaj jakiegoś językoznawcę... albo chwilę poogoglać. Nie, jednak chyba nie pasuje :)