Blogrys

Coś z biblioteki

Czytasz starą notkę zaimportowaną z WordPressa. Niektóre elementy układu stron – w szczególności rozmiary i zakotwiczanie ilustracji oraz światło – mogą pozostawiać sporo do życzenia. Gdzieniegdzie wyparowały też multimedia, w szczególności zagnieżdżone wideo z YT.

Najwyraźniej się usamodzielniam, bo oto znowu udało mi się bez pomocy agregatów natrafić w Sieci na coś interesującego. Serwis nazywa się LibraryThing i pozwala na katalogowanie zbiorów książkowych. Swojego czasu szukałem takiego właśnie narzędzia, lecz nie znalazłszy niczego dostatecznie funkcjonalnego, zrobiłem sobie w arkuszu kalkulacyjnym dopasowaną do własnych potrzeb tabelkę. Tabelka owa służyła mi wiernie przez tyle lat, że nie zamierzam teraz bynajmniej posłać jej do /dev/null, ale LibraryThing z opcją "znajdź internautę, którego księgozbiór jest najbardziej podobny do twojego" jawi się na tyle kusząco, że w wolnej chwili zduplikuję majdan i umieszczę go także i tam.

Serwis posiada nadzwyczaj wygodną opcję masowego importowania książek po numerach ISBN. LibraryThing w celu identyfikacji danej pozycji łączy się z odpowiednią bazą danych (od Amazonów począwszy, poprzez Bibliotekę Kongresu, a skończywszy na bibliotekach narodowych poszczególnych państw) i błyskiem ściąga wszystkie dane, z okładką włącznie. Przynajmniej w teorii. W praktyce wszystko bowiem zależy od dokładności danej bazy danych. Jak łatwo się domyślić, anglojęzyczna część moich zbiorów została rozpoznana bezproblemowo; niestety katalog Biblioteki Narodowej pozostawia wiele do życzenia (poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale tam chyba powinien figurować każdy tytuł wydany w języku polskim, przynajmniej na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat?). Rodzimą część mojej kolekcji będę więc musiał powklepywać w najbliższej przyszłości ręcznie. Wersję roboczą księgozbioru niżej podpisanego możecie na razie obejrzeć tutaj. Kliknijcie na przykład na COVERS. Prawda, że ładnie to wygląda?

Zajrzałem też na forum LibraryThing i w jednym z wątków natknąłem się na ciekawą "grę" podsumowującą czytelniczy rok każdego tej gry uczestnika. Zabawa polega na tym, by odpowiedzieć na poniższych dwanaście pytań wykorzystując tytuły przeczytanych w mijającym roku książek. Podejście humorystyczne wysoce wskazane. Uplasowanie się powyżej średniej statystycznej, tzn. czytanie więcej niż jednej książki rocznie, wskazane jeszcze bardziej, chyba że ktoś potrafi opisać siebie i całą swoją egzystencję kodem Leonarda da Vinci.

Kim jesteś? Gringo wśród dzikich plemion.
Jak się czujesz? Zły.
Gdzie mieszkasz? Extensa.
Dokąd chciałbyś się udać? Ameryka.
Ulubiony sposób podróżowania? Explorations in Mathematical Physics.
Najlepszy przyjaciel? Książę.
Ty i Twoi znajomi to...? Strażnicy.
Jaką pogodę lubisz? Zero.
Czego się boisz? Głos Boga.
Najlepsza radą, jaką możesz dać? Weźmisz czarno kure...
Myśl dnia? Co to wszystko znaczy?
Jak chciałbyś umrzeć? Lord Jim.

Join the fun.






Komentarze

DeckardPL (2009-12-29 20:12:49)

W zasadzie też jestem userem LT, ale nie zaglądam tam od tygodni - powód: nie bawi mnie wklepywanie moich nowych książek (posiadana baza ssie, jeżeli chodzi o dopasowanie ISBNu).A dołączając do zabawy:Kim jesteś? The Atrocity ArchivesJak się czujesz? The ScarGdzie mieszkasz? GlasshouseDokąd chciałbyś się udać? AccelerandoUlubiony sposób podróżowania? Perdido Street StationNajlepszy przyjaciel? WastelandTy i Twoi znajomi to...? Desolation RoadJaką pogodę lubisz? NeuromancerCzego się boisz? BlindsightNajlepsza radą, jaką możesz dać? Perdido Street StationMyśl dnia? The Atrocity archivesJak chciałbyś umrzeć? Inny wiatr

Borys (2009-12-29 21:12:58)

Ale masz problem z angielskimi, czy tylko z polskimi?