Blogrys

Dumanie (1)

Czytasz starą notkę zaimportowaną z WordPressa. Niektóre elementy układu stron – w szczególności rozmiary i zakotwiczanie ilustracji oraz światło – mogą pozostawiać sporo do życzenia. Gdzieniegdzie wyparowały też multimedia, w szczególności zagnieżdżone wideo z YT.

Wczoraj wieczorem słuchałem Radia 357, pogrobowca „starej” Trójki. Trafiłem przypadkowo na pierwszą miesięcznicę działalności stacji i nowy wariant legendarnej Listy Przebojów. Spłynęło na mnie — rychło w czas — olśnienie, że ponieważ mocne radia budują wokół siebie społeczność, często chodzi w nich o wspólne słuchanie muzyki, razem z prowadzącym audycję, który piosenki dla nas wybiera, i z tymi wszystkimi ludźmi, których nie znamy i nie widzimy, ale którzy niekiedy do Radia dzwonią. Tym sposobem tradycyjne radio staje się, w zależności od punktu widzenia, albo ostateczną bronią introwertyzmu — razem, ale jednak osobno — albo śmiertelnym wrogiem serwisów streamingowych rodzaju Spotify, w których każdy żyje i umiera samotnie.






Komentarze

Arek (2021-02-26 20:32:32)

O tym umieraniu to już Muniek pięknie zaśpiewał:
"Każdy z nas jest samotny Zagubiony i bezbronny
W dniu narodzin, w dniu swej śmierci
Już nie musisz bić się w piersi
Każdy szuka odpowiedzi
Szuka sensu wśród kamieni
W dniu narodzin, w dniu swej śmierci Już nie musisz bić się w piersi."