Blogrys

Lew w lipcu

Czytasz starą notkę zaimportowaną z WordPressa. Niektóre elementy układu stron – w szczególności rozmiary i zakotwiczanie ilustracji oraz światło – mogą pozostawiać sporo do życzenia. Gdzieniegdzie wyparowały też multimedia, w szczególności zagnieżdżone wideo z YT.

reggae.jpg

Apogeum lata. Upały. Ewentualnie burze i intensywne opady. (Jestem wciąż w Ekwadorze, notka została zaprogramowana, nie mogłem wiedzieć z wyprzedzeniem, jaka będzie dzisiaj w Polsce pogoda. Gorąco czy leje?). Grzebiemy w archiwach reggae z przyległościami (calypso, rocksteady, ska). Marleya odpuszczamy, bo Marleya wszyscy znamy. Tak chciała natura. Pitta patta.






Komentarze

Sebastian (2017-08-03 13:49:39)

Lipiec był zimny i deszczowy, dopiero sierpień dogonił pogodowo gorące, polityczne nastroje ;)