Blogrys

Matematyczny dowód na istnienie Boga

Czytasz starą notkę zaimportowaną z WordPressa. Niektóre elementy układu stron – w szczególności rozmiary i zakotwiczanie ilustracji oraz światło – mogą pozostawiać sporo do życzenia. Gdzieniegdzie wyparowały też multimedia, w szczególności zagnieżdżone wideo z YT.


Kilka miesięcy temu przeczytałem Boga urojonego Richarda Dawkinsa. Wszyscy pewnie słyszeliście o tej książce, a nawet jeśli nie, łatwo domyślicie się po tytule, czemu jest poświęcona (wyjątkowo niedomyślni mogą kliknąć na przykład tutaj). W jednym rozdziale autor dokonuje przeglądu "naukowych" i filozoficznych "dowodów" na istnienie Boga. Najbardziej ujął mnie "dowód matematyczny" przedstawiony nie-pamiętam-kiedy (chyba średniowiecze) przez nie-pamiętam-kogo (chyba jakiś całkiem prominentny ówczesny myśliciel).

Weźmy dowolną liczbę a. Podzielmy ją przez zero. Otrzymamy nieskończoność.

Teraz pomnóżmy obie strony równania przez zero.

Oto dowód na istnienie Boga! Bowiem tylko nieskończony Bóg (nieskończoność po prawej stronie) potrafi z niczego (zero po prawej stronie) stworzyć (znak mnożenia) coś (dowolna liczba po lewej stronie).

Ech, kiedyś matematyka była prostsza.






Komentarze

LordThomas (2008-02-07 22:02:07)

Skonczyly sie rzeczowe argumenty, ze uciekasz sie do abstrakcji? :)

LawDog (2008-02-08 01:02:27)

Jakie argumenty? ;)

Borejko (2008-02-08 05:02:30)

Borys!Lepiej pij te wyszukane trunki(heh)

Borys (2008-02-08 13:02:16)

@Law & Lord: Ej, Wy umiecie czytać ze zrozumieniem? A może jak ujrzeliście jeden malutki ułamek to się pogubiliście w tym wszystkim? :)

Borejko (2008-02-09 09:02:23)

Ja się pogubiłem juz przy drinkach!

Anonymous (2008-02-09 16:02:04)



Działanie dzielenia $frac{a}{b}$ określone jest na zbiorze ${(a,b):ainmathbb{R} land binmathbb{R}minus0}$Innymi słowy -- kupa, nie dowód. :P

S. (2008-02-09 18:02:17)



Zawsze można napisać a/x^2 i z x zmierzać do zera, następnie obie strony pomnożyć przez 0 w postaci granicy z x^2 przy x zmierzającym do zera i skorzystać z twierdzenia o granicah, i efekt będzie taki sam. Dowód "uratowany"?

Borys (2008-02-09 23:02:06)

@Anonymous: Wtedy jeszcze nie znano pojęcia granicy. Dzielenie przez zero dawało "na oko" nieskończoność, i kropka. :)@S.: Czemu iks do kwadratu, a nie po prostu iks? Poza tym tak jak proponujesz CHYBA (pewien nie jestem) się nie da, bo trzeba będzie pomnożyć nieskończoność przez liczbę dążącą do zera, a mnożenie nieskończoności przez cokolwiek jest kiepsko zdefiniowane.

S. (2008-02-12 17:02:39)



x^2 - bo granica 1/x w 0 nie istnieje. Jeżeli nasze równanie wygląda teraz tak: lim(x->0){a/x^2}= oo , to jak prawą stronę pomnożymy przez 0, to mamy prawą stronę tego dowodu z notki, z lewej strony jak to 0 jest postaci lim(x->0){x^2}, to jak się skorzysta z odpowiednich twierdzeń (tych z iloczynem granic i czynnikiem mnożącym), to po lewej zostanie samo a, czyli tak jak w cytowanym już dowodzie. Oczywiście samo zero mnożące nieskończoność jest symbolem nieoznaczonym, ale można sobie z nim poradzić stosując inne twierdzenia, ale to już wszystko zależy od konkretnych typów granic. Natomiast co do mnożenie nieskończoności przez cokolwiek, to o ile to cokolwiek jest liczbą rzeczywistą różną do zera, to nie ma problemu. Dobrze, przestaję się już bawić w wykładanie analizy matematycznej, bo tak bez tablicy i kredy, to już nie jest ta sama przyjemność. Pozdrawiam.

Staszek (2008-02-12 17:02:49)



- Shrek, jak daleko jeszcze do nieskończoności?- Ośle! Za daleko!MSP,ANC

bart (2009-04-07 12:04:52)

Liczba a podzielona przez 0 nie jest rowna nieskonczonosci. Dazy do niej ale nigdy nie osiagnie.. Tzw Granice ;) lim

Anonim (2009-08-28 01:08:24)

"Pamiętaj cholero nie dziel przez zero"