Blogrys

Trzeci autoportret Dürera

Czytasz starą notkę zaimportowaną z WordPressa. Niektóre elementy układu stron – w szczególności rozmiary i zakotwiczanie ilustracji oraz światło – mogą pozostawiać sporo do życzenia. Gdzieniegdzie wyparowały też multimedia, w szczególności zagnieżdżone wideo z YT.


Albrecht Dürer, Autoportret w wieku 28 lat, 1500,
olej na drewnie, 67 x 49 cm, Pinakoteka Alte w Monachium

Albrecht Dürer (1471-1528), czołowy przedstawiciel Północnego Renesansu, namalował siebie trzykrotnie, dwa razy z półprofilu i raz en face. Jeżeli wydaje Ci się, że w swym finalnym przedstawieniu wygląda jak Chrystus w kożuszku, to niemiecki da Vinci osiągnął swój cel.

Dürer z rozmysłem i premedytacją sięgnął po tropy religijne, bez mała ikonograficzne. Kędzierzawą symetrią i uniesioną w geście błogosławieństwa dłonią upodobnił się do Zbawiciela. Wynurza się z mrocznego tła i przenikliwie wpatruje w widza oznajmiając, że u samego schyłku XIV wieku portret europejski osiągnął ironiczną samoświadomość.